Z głowy na papier, czyli przemyślenia pewnej 30latki


Hej, nazywam się Gosia i jest mi niezmiernie miło, że tu jesteś. Będę się tutaj
dzielić z Tobą moim natłokiem myśli, zachwytem nad książką lub malachitowym
niebem. Piszę od kiedy pamiętam, gdy coś mnie poruszy, uszczęśliwi lub zaboli,
łatwiej mi to opisać niż powiedzieć. Staram się odnaleźć w tym pięknym ale
bardzo zakręconym Świecie. Ten blog miał już powstać dawno, jednak zawsze
pojawiało się jakieś „ale” – ale nie wiem jak to założyć, ale nie wiem jak zacząć,
ale teraz mam tyle pracy, że nie wiem w co ręce włożyć. Tak zawsze było jakieś
„ale”, aż wreszcie się udało i powstało z głowy na papier. Będą tu lekkie tematy,
które idealnie pasują do spokojnego wieczoru z kieliszkiem wina, czasem
poruszę coś kontrowersyjnego i ważnego dla mnie. Jak myślisz, zostaniesz na
dłużej?

(Nie)winna

Wyluzuj, bo ma to być zabawa i odpuść, bo nie musisz robić wszystkiego idealnie. Wydaje się to takie proste co nie? Skoro nie wiem, że w czymś nie jestem specem, to mam prawo do błędu, w sumie nawet jakbym była to też mam takie prawo. Każdy ma prawo czasem się pomylić, jesteśmy ludźmi, a nie cyborgami. Jednak mój pokręcony umysł widzi to inaczej, skoro czegoś nie umiem, to jestem winna tego, że nauka się przedłuża, że stoimy z tym jednym punktem w miejscu itd

Lektury (nie)obowiązkowe

Książki to moje uzależnienie do którego przyznaję się bez bicia. Uwielbiam czytać, przenieść się w różne miejsca w czasie i przestrzeni. Poznawać najodleglejsze zakątki świata.

Hello Autumn!

Pomieszczenie jest nieduże i bardzo przytulne, małe stoliczki obok nich krzesła z przerzuconymi przez oparcie kocami. Z tyłu sali znajduje się nieduży kominek, w którym wesoło skacze ogień. Wybieracie stolik, sami lub w towarzystwie, zamawiacie gorący napój i wpatrujecie się w krople deszczu. Cicho gra muzyka, tzw. kawiarniany jazz.

Get new content delivered directly to your inbox.