Przebudziłam się rano i sięgnęłam po telefon, chciałam sprawdzić wiadomości na grupie z pracy. Jakoś tak z automatu postanowiłam przejrzeć wszystkim znany portal społecznościowy. Od razu rzucił mi się w oczy post kumpla – a więc wojna. Wyskoczyłam z łóżka i pobiegłam włączyć telewizję. Wmurowało mnie w podłogę, to faktycznie się dzieje…

Nie zamierzam mądrzyć się tu jakie sankcje powinny paść na Rosję, ani jak powinny teraz zachować się Państwa Świata. Chcę się podzielić tym co siedzi mi właśnie w głowie, a jest tam teraz spory bałagan. Mogłabym powiedzieć, że się boję, autentycznie boję się, że to przeniesie się do nas. Jednak, to stwierdzenie tak naprawdę niczego nie mówi. O wojnie wiedziałam z opowiadań starszych osób, z książek, czy filmów. Kiedy wojna toczyła się gdzieś na świecie, no właśnie „gdzieś”. Było to dla mnie bardzo odległe, nigdy nie bałam się o bezpieczeństwo moje i mojej rodziny. Dziś jednak bomby, strzały i naloty dzieją się nawet 100 kilometrów od polskiej granicy. To dalej mam do rodzinnego miasta M.

Ja też zaczęłam bombardowanie w swojej głowie. Bombardowałam się setką scenariuszy co może się wydarzyć w kolejnych dniach, chociaż już nie chciałam słuchać, ciągle miałam włączony kanał informacyjny. Nawet w nocy nie dawałam sobię spokoju, bo zasypiamy przy włączonym radiu. Za każdym razem gdy się przebudziłam, słuchałam relacji z tego co dzieje się u naszych sąsiadów. Ukraina została zaatakowana pod osłoną nocy, gdy jej mieszkańcy powinni ze spokojem czerpać pełnymi garściami z regenerującego snu. Zamiast tego zawyły syreny, do ich Kraju, Domu gwałtem wdarł się szaleniec, którym kieruje wizja wielkiego mocarstwa.

Nie mogę sobie nawet wyobrazić co nasi Sąsiedzi teraz muszą przeżywać, skoro ja mogę spać spokojnie, jestem wolna i bezpieczna. A mimo to czuję taki niepokój, jak jeszcze nigdy, niepokój spowodowany tym, jak blisko nas jest ta wojna. Tego już miało nie być, Europa dwa razy musiała podnosić się ze zgliszczy po wojnach. Mało tego? Przez zapędy ludzi u władzy cierpią niewinni ludzie. Łatwiej się walczy z bezbronnymi cywilami, ktoś tu się chyba pomylił. Człowiek nie dorósł do władzy nad Światem. Dlaczego po raz kolejny ma nami władać strach, niepewność, złość i nienawiść? Nie chcemy przecież wiele, tylko spokojnie żyć, bez strachu czy w nocy nie obudzi nikogo alarm lotniczy. Żeby czerwony pasek wiadomości nie informował o kolejnych ofiarach śmiertelnych. O zagrożeniu coraz bliżej naszej granicy. O kolejnym chorym człowieku, który chce wszystkim narzucić swoją wizję świata.

Całym sercem jestem z Ukrainą i mam nadzieję, ciągle wierzę, że ten chory człowiek będzie miał chociaż przebłysk człowieczeństwa i zaprzestanie realizacji swojego planu, że ta wojna się skończy. Isaac Newton powiedział: Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów. Pora zbudować kilka nowych mostów.

4 myśli w temacie “

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: